W drugiej części sesji znowu doszło do osłabienia, było ono jednak nieznaczne - WIG20 nieznacznie tylko naruszył wcześniejsze minimum. Zaraz po rozpoczęciu handlu na rynku amerykańskim, notowania zaczęły się poprawiać i w rezultacie indeksy zakończyły niewielkimi zniżkami. Handel był mniej aktywny niż we wtorek, ale obroty i tak były przyzwoite (o ok. 1/3 niższe od wtorkowych). Pod tym względem wyróżniły się TPSA, PKO BP i Millennium. W przypadku większości spółek zmiany nie były znaczące, dosyć konsekwentny popyt widać było jednak TPSA, dobrze zachowywały się Bioton, Millennium i Softbank. Słabo przez większą część sesji zachowywały się spółki surowcowe, najgorzej KGHM. Wyraźnie cofnęło się też PKO BP, a na końcowym fiksingu podaż zepchnęła kurs Pekao. Sesja niewiele pokazała o kondycji rynku - była raczej wyczekiwaniem na to jak inwestorzy amerykańscy zareagują na wygraną demokratów.
Na wykresie WIG20 utworzyła się świeca z niewielkim korpusem i obustronnymi cieniami. Cały zakres wczorajszych wahań mieścił się w obrębie wtorkowego. Sytuacja techniczna zasadniczo się nie zmieniła i w dalszym ciągu można ją określać jako optymistyczną. Wysoka dynamika wzrostów w trakcie poprzednich sesji przemawia jednak za spokojniejszym zachowaniem rynku na najbliższych sesjach. Tak było już wczoraj, może być również dzisiaj. Wskaźniki techniczne potwierdzają ostatnie wzrosty, ale jednocześnie oscylator stochastyczny pokazuje znaczne wykupienie rynku. Obecnie pierwszym oporem dla WIG20 jest wtorkowe maksimum na 3261 pkt. Pierwsze ważne wsparcie to podstawa wtorkowej białej świecy na 3213 pkt - wczorajszy spadek został wyhamowany blisko tego poziomu, w związku z czym zyskał on jeszcze na znaczeniu. W horyzoncie najbliższych sesji najważniejszym oporem jest majowy szczyt na 3348 pkt. Lokalne znaczenie może mieć też psychologiczna bariera 3300 pkt.