Reklama

Początek końca bardzo złej passy dolara jest bliski

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku eurodolara to konsolidacja na poziomie pomiędzy 1,3321, a 1,3342. Na rynek nie miało wpływu ani wystąpienie Michaela Moskowa ani J.C. Tricheta. Otwarcie dzisiejszej sesji jest niemal identyczne jak te, które można było zaobserwować w dniu wczorajszym.

Publikacja: 05.12.2006 08:09

O godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3334 dolara.

Dziś poznamy PMI sektora usług za listopad z Eurolandu oraz Wielkiej Brytanii. Prognoza odpowiednio to 56,5 pkt oraz 57,6 pkt przy poprzednich wartościach 56,5 pkt i 59,3 pkt. Z USA poznamy natomiast raport Challengera o planowanych zwolnieniach oraz indeks ISM usług za listopad. Prognoza 56,5 pkt przy poprzedniej wartości 57 pkt. Jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu dane z Eurolandu nie powinny mieć wpływu na rynek. Ciekawie może zachować się kurs funta do dolara, ponieważ rozbieżność prognoz od poprzedniej wartości jest znacząca. W przypadku gorszych danych dotyczących ISM usług funt może stracić na wartości. Istotniejsze wydają się w dniu dzisiejszym przede wszystkim dane z USA, zwłaszcza ISM. Jego spadek mógłby sugerować potwierdzenie spowolnienia gospodarczego. Pamiętać trzeba bowiem, że Stany Zjednoczone to w przeważającej części gospodarka usługowa.

Wczoraj popołudniu można było zaobserwować ciekawe zachowanie rynku złota. Metal ten spadł z poziomu 645,85 usd/oz do 640,35 usd po czym bardzo szybko powrócił do poziomu powyżej 645 dolarów. Podobną sytuację można było zaobserwować już wcześniej. Szybkie wybicie z konsolidacji, następnie konsolidacja na wyższym poziomie, szybka korekta i ponowny powrót do konsolidacji. Takie dynamiczne przetasowania w kierunku południowym mogą być wizytówką zbliżających się zmian.

Rynek ropy: pojawiły się pogłoski iż Chiny rozpoczęły bezpośrednie negocjacje z OPEC w sprawie ropy. Jest to o tyle zastanawiające iż ostatnio przedstawiciele Rosji twierdzili, że są zainteresowani tamtejszym rynkiem. Ewentualne porozumienie pomiędzy Chinami, a OPEC mogłoby doprowadzić do wzrostu cen ropy, ponieważ odbierałyby one znaczną część produkcji po wcześniej ustalonej stałej cenie.

Sytuacja techniczna eurodolara: godziny sesji azjatyckiej przyniosły utrzymanie notowań w rejonie wczorajszych zamknięć. Konsolidacja i bardzo wąski zakres zmian w ciągu ostatnich kilkunastu godzin z pewnością nie są zdecydowanym czynnikiem pro spadkowym. W zestawieniu jednak z aktualnym układem wskaźników intra day sytuacja przedstawia się już w nieco innym świetle. Obraz tej pary wskazuje na możliwość ponownego testu najbliższego obszaru wsparć, tym razem zlokalizowanych w rejonie 1,3300 - 1,3310 jeszcze w pierwszej części dzisiejszej sesji. Udane przejście przez to miejsce charakterystyczne może być dobrym początkiem bardziej zdecydowanych działań ze strony zwolenników mocniejszego dolara. Istotnym punktem dzisiejszej sesji są jak zwykle dane zza oceanu. To one najprawdopodobniej potwierdzą lub zanegują zarysowany w godzinach porannych scenariusz techniczny.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Od wczorajszych godzin popołudniowych złoty zyskał w stosunku do dolara na wartości z poziomu 2,8647 do 2,8500. Na poziomie około 2,8500 pozostał do dzisiejszych godzin porannych. Analogiczna sytuacja miała miejsce w stosunku do euro. Złoty umocnił się z poziomu 3,8139 do ok. 3,8000. Kolejny raz widać, iż poziom 3,8000 jest bardzo silnym, psychologicznym wsparciem.

Wczorajszy dzień na GPW zakończył się dużym wzrostem. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 3324,23 pkt. Takie zachowanie indeksu można zawdzięczać kursom akcji banków, które to zyskały wczoraj najwięcej. Wzrost indeksu nie był skorelowany z rodzimą walutą, ponieważ w tym samym czasie złoty utrzymywał się relatywnie na tych samych poziomach.

O godzinie 09:01 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8102 złotego, a za dolara 2,8605. Sytuacja techniczna na rynku złotego: wskazując generalnie w odniesieniu do wczorajszej sesji można powiedzieć, że sytuacja się nie zmieniła. Na rynku pary USD/PLN zarysowane wsparcie w rejonie ostatnich dołków 3,8400 - 3,8500 zostało utrzymane, na EUR/PLN natomiast notowania konsekwentnie, choć z coraz większymi problemami utrzymują się powyżej psychologicznej bariery 3,8000. Dzisiejsza sesja szczególnie dla pary USD/PLN okazać się może jedną z ważniejszych - brak kolejnego ataku na minima może okazać się pierwszą poważniejszą zapowiedzią zbliżającej się korekty. Technicznym potwierdzeniem korekty byłoby trwałe przejście przez opór w rejonie 2,8850. Na EUR/PLN najbliższe godziny mogą przynieść ciąg dalszy widocznego od wczoraj zakotwiczenia kursu w rejonie 3,7900 - 3,8200. Potwierdzeniem spadków byłoby dopiero umocnienie się złotego poniżej 3,7900.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama