O godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3334 dolara.
Dziś poznamy PMI sektora usług za listopad z Eurolandu oraz Wielkiej Brytanii. Prognoza odpowiednio to 56,5 pkt oraz 57,6 pkt przy poprzednich wartościach 56,5 pkt i 59,3 pkt. Z USA poznamy natomiast raport Challengera o planowanych zwolnieniach oraz indeks ISM usług za listopad. Prognoza 56,5 pkt przy poprzedniej wartości 57 pkt. Jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu dane z Eurolandu nie powinny mieć wpływu na rynek. Ciekawie może zachować się kurs funta do dolara, ponieważ rozbieżność prognoz od poprzedniej wartości jest znacząca. W przypadku gorszych danych dotyczących ISM usług funt może stracić na wartości. Istotniejsze wydają się w dniu dzisiejszym przede wszystkim dane z USA, zwłaszcza ISM. Jego spadek mógłby sugerować potwierdzenie spowolnienia gospodarczego. Pamiętać trzeba bowiem, że Stany Zjednoczone to w przeważającej części gospodarka usługowa.
Wczoraj popołudniu można było zaobserwować ciekawe zachowanie rynku złota. Metal ten spadł z poziomu 645,85 usd/oz do 640,35 usd po czym bardzo szybko powrócił do poziomu powyżej 645 dolarów. Podobną sytuację można było zaobserwować już wcześniej. Szybkie wybicie z konsolidacji, następnie konsolidacja na wyższym poziomie, szybka korekta i ponowny powrót do konsolidacji. Takie dynamiczne przetasowania w kierunku południowym mogą być wizytówką zbliżających się zmian.
Rynek ropy: pojawiły się pogłoski iż Chiny rozpoczęły bezpośrednie negocjacje z OPEC w sprawie ropy. Jest to o tyle zastanawiające iż ostatnio przedstawiciele Rosji twierdzili, że są zainteresowani tamtejszym rynkiem. Ewentualne porozumienie pomiędzy Chinami, a OPEC mogłoby doprowadzić do wzrostu cen ropy, ponieważ odbierałyby one znaczną część produkcji po wcześniej ustalonej stałej cenie.
Sytuacja techniczna eurodolara: godziny sesji azjatyckiej przyniosły utrzymanie notowań w rejonie wczorajszych zamknięć. Konsolidacja i bardzo wąski zakres zmian w ciągu ostatnich kilkunastu godzin z pewnością nie są zdecydowanym czynnikiem pro spadkowym. W zestawieniu jednak z aktualnym układem wskaźników intra day sytuacja przedstawia się już w nieco innym świetle. Obraz tej pary wskazuje na możliwość ponownego testu najbliższego obszaru wsparć, tym razem zlokalizowanych w rejonie 1,3300 - 1,3310 jeszcze w pierwszej części dzisiejszej sesji. Udane przejście przez to miejsce charakterystyczne może być dobrym początkiem bardziej zdecydowanych działań ze strony zwolenników mocniejszego dolara. Istotnym punktem dzisiejszej sesji są jak zwykle dane zza oceanu. To one najprawdopodobniej potwierdzą lub zanegują zarysowany w godzinach porannych scenariusz techniczny.