Na taką interpretację wskazuje reakcja rynków giełdowych i spadek EURUSD. Od paru dni widać wyraźnie, że wszelkie spadki dolara są wykorzystywane do realizacji zysków. Bardzo prawdopodobne, że jest to tylko ograniczanie ekspozycji przed tak ważnym raportem jakim jest NFP. Uważamy jednak, że istnieje też sporo argumentów za twierdzeniem, że raport ten będzie według wielu miar dobry, lub przynajmniej pozytywnie wpłynie na notowania USD. Wśród tych argumentów można wymienić: dobre informacje wynikające z pomniejszych raportów, dane o wydajności pracy, bardzo negatywny sentyment do USD w ostatnich tygodniach i niskie oczekiwania. Inwestorzy oczekują, że utworzone zostało ok. 100.000 miejsc pracy i że stopa bezrobocia wzrośnie do 4.5% z obecnych 4.4% (wieloletnie minimum). Potencjał do umocnienia dolara jest zatem bardzo duży. Należy jednak pamiętać, że dolar znajduje się w trendzie spadkowym. Pojedyncze dane nigdy nie odwracają trendu. Uważamy więc, że zyski na krótkich pozycjach w EURUSD powinno się zatem brać dość szybko.
USD/PLN
Kolejny spadek EURUSD dziś nad ranem, trzaski w koalicji i wzrost ryzyka politycznego spowodowały nieco szybszy wzrost USDPLN w okolice naszego celu. Liczyliśmy, że odbędzie się to nieco później i głównie za sprawą spadku EURUSD po danych NFP. Te same powody, czyli wyprzedanie i zbyt negatywny sentyment w stosunku do USD spowodowały jednak spadek EURSD wcześniej. Dolarowi pomogła także reakcja rynków w Europie po decyzji ECB, która oznacza, że inwestorzy oczekuje teraz mniej jastrzębiego ECB. Dla USDPLN największe znaczenie będą miał dzisiaj dane NFP, które prognozujemy, że spowodują umocnienie dolara. Uważamy, że osiągnięcie okolic 2.89 dzisiaj jest bardzo prawdopodobne. Obawy o możliwość nadejścia nowych informacji ze świata polityki może skłaniać inwestorów do ograniczania długich pozycji w złotym. Uważamy, że wzrosty USDPLN mogą jednak nie być trwałe, gdyż dolar znajduje się w trendzie spadkowym, a pojedyncze dane nigdy nie zmieniają trendu. Zyski na długich pozycjach w USDPLN i krótkich w EURUSD powinno się zatem brać dość szybko.
EUR/PLN
Złoty znalazł się pod presją za sprawą plotek i spekulacji odnośnie zmian w rządzie. Wczoraj przed 19:00 radio Zet podało, że Zyta Gilowska podała się do dymisji, dyrektor jej gabinetu zdementował jednak tę informację. Złoty nie zareagował gwałtownie, jednak do późnego wieczora EURPLN był blisko maksimów. Dzisiaj rano EURPLN wzrósł do 3.8370, prawdopodobnie w skutek informacji na temat rozważania przez Pis nad ofertą PO, która chce popierać kluczowe dla rządu ustawy w zamian za przedterminowe wybory na wiosnę. Także ekkie osłabienie w naszym regionie sprzyja sprzedawaniu złotego. Dodatkowym czynnikiem mogła być groźba rozpadu koalicji w skutek skandalu z Samoobroną. Informacje te na razie nie zaszkodziły istotnie rynkowi obligacji, główną reakcję widać było na złotym. Uważamy, że rynek teraz się uspokoi i najprawdopodobniej do popołudnia będzie stabilny. Później jednak może dojść do osłabienia złotego jeśli inwestorzy postanowią realizować zyski i sprzedawać złotego w obawie, że w trakcie weekendu mogą się pojawić nowe informacje z polityki. Uważamy, zatem, że spadki EURPLN w okolice 3.8150 należałoby wykorzystać do zakupów, natomiast wzrosty (do popołudnia) powinny być ograniczone do 3.8350.