Dziś w kalendarzu istotne dane dla funta - inflacja PPI (prognoza: 0,0% m/m, poprzednio 0,2% m/m) oraz bilans handlu zagranicznego Wlk. Brytanii. Rynek oczekuje pogłębienia się deficytu o 0,1 mld GBP. Funt przerwał trwające pięć dni spadki, ale ewentualne potwierdzenie się prognoz dotyczących w/w danych może go jeszcze osłabić.

Na rynku lokalnym EURPLN otworzył się dużo poniżej ostatniego zamknięcia, rynek dąży do zamknięcia "luki". Nasza waluta w pierwszych minutach handlu umacnia się również do dolara. Kurs USDPLN powrócił do kanału spadkowego w którym znajduje się właściwie od września 2005 roku. Ostatnie takie wyjście kursu dołem miało miejsce w kwietniu 2006 roku, po czym kurs wzrósł o 25 groszy. Koniec roku to jednak tradycyjnie czas dobry dla polskiej waluty, ale wykres dzienny w skali ostatnich 2 lat dobrze pokazuje zasięg możliwych zmian w pierwszym kwartale 2007 r. Póki co, strefy 2,8850-2,90 na USDPLN i 3,8300-3,8380 na EURPLN są nie do przejścia dla kursów złotego.

W świecie polityki presja na rozwiązanie parlamentu słabnie wraz z rozwojem wydarzeń dotyczących seks-skandalu w Samoobronie. Padają również, do tej pory trudne do wyobrażenia, deklaracje o możliwości zawiązania "wielkiej koalicji" PO-PiS. Resort rozwoju regionalnego prognozuje, że Polska może przyspieszyć nawet do 7% wzrostu rocznie dzięki pieniądzom z UE. Minister Zyta Gilowska zadeklarowała, że w przyszłym roku deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 3,4% PKB, a już w 2009 roku Polska uzyska gotowość do podjęcia rozmów w sprawie wprowadzenia euro. Klimat wokół naszego kraju poprawia się, co również może pomóc złotemu w rozpoczynającym się tygodniu.

Piotr Denderski

Analityk rynków finansowych