Początek wczorajszej sesji był bardzo mało ciekawy - WIG20 rozpoczął na poziomie poniedziałkowego zamknięcia i w tych okolicach spędził pierwsze 30 minut sesji. Później jednak nieco aktywniejsza stała się podaż i rynek zaczął się osuwać. Kiedy indeks dotarł do minimów rozpoczęła się konsolidacja, żadnej chęci do odbicia nie było jednak widać. Tuż po południu rynek jeszcze nieco się obsunął, bardziej było to jednak kwestią przypadku niż faktycznej przewagi podaży. Na nieco ponad dwie godziny przed końcem sesji doszło do lekkiego odreagowania. Później rynek się cofnął do dziennych minimów, ale w końcówce sesji znowu nieco odbił. Sesja zakończyła się umiarkowanymi spadkami indeksów, a rynek po raz trzeci z rzędu zachował się relatywnie słabo na tle parkietów zagranicznych. Obroty były wyższe od poniedziałkowych, co najwyżej można je jednak określić jako umiarkowane. Słabo przez niemal całą wczorajszą sesję zachowywali się beneficjenci ubiegłotygodniowych zwyżek - spółki z branży budowlanej i banki. Zniżkował też KGHM. Z drugiej strony mocna była TPSA
Na wykresie WIG20 utworzyła się druga z rzędu niezbyt dużych rozmiarów czarna świeca, co pokazuje, że lekką przewagę na ostatnich sesjach ma strona podażowa. W trakcie wczorajszej sesji indeks nieznacznie spadł poniżej minimów z ostatniego tygodnia, utrzymał się jednak ponad wsparciami na 3348 pkt (przełamany szczyt z 11 maja) i 3355 pkt (połowa wysokości białego korpusu z poprzedniego). W takiej sytuacji można przyjąć, że rynek nadal utrzymuje się w konsolidacji po wzroście z przełomu listopada i grudnia. Dosyć spokojne zachowanie rynku po istotnej zwyżce w dalszym ciągu świadczy o jego sile. To może również przemawiać za tym, że obecna konsolidacja stanie się bazą do kolejnego ruchu w górę. Układ wskaźników technicznych nieco się pogorszył (sygnał sprzedaży na oscylatorze stochastycznym), ale nadal można go uznawać za pozytywny. Zachowanie rynku jest bardzo podobne do tego z grudnia ub. r. Powielenie tamtego scenariusza oznaczałoby, że na najbliższych sesjach rozpocznie się kolejna fala wzrostowa.