Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 03.01.2007 15:05

Druga sesja roku 2007 nie należy do kluczowych i z pewnością szybko zostanie

zapomniana. Sytuacja nadal nie jest wyraźna. Czy spadki z końcówki roku już

się zakończyły, czy to tylko przerwa tylko po to, by później je kontynuować.

To teraz jest kluczowe pytanie w kontekście najbliższych tygodni. Spadek był

na tyle silny, że zamieszał w portfelach, ale nie na tyle by zmienić

Reklama
Reklama

kierunek trendu. Wczorajsza zwyżka była silna, ale nie na tyle, by mówić już

o powrocie do wzrostów. Budowana jest konsolidacja i na razie nie udało się

z niej wybić.

Początek sesji był nawet niezły. Wprawdzie zaczęliśmy poniżej poziomu

zamknięcia poprzedniego dnia, ale po jakimś czasie popyt starał się coś z

tym zrobić. Pojawiły się maksy sesji, a kontrakty wyszły ponad poziom

Reklama
Reklama

wtorkowego maksimum powiększając tym samym skalę odbicia. Radość byków nie

trwała jednak zbyt długo. Kursy po krótkiej konsolidacji w okolicy szczytów

zjechały w dół. Po paru chwilach mieliśmy już nowe minima sesji. Końcówka

zdaje się już nieco lepsza, ale na razie wiele nie można po niej sobie

obiecywać.

Na wykresie budujemy małą konsolidację nachyloną nieco w górę. Mały kanał

Reklama
Reklama

jest ograniczony od dołu linią łączącą lokalne dołki z 22 i 29 grudnia ub.r.

Od góry jest to linia równoległa oparta o dołek z 19 grudnia i szczyty z 21

i 28 grudnia ub. r. Wtorkowy wzrost okazał się za mały, by wyjść poza obszar

wyznaczony przez te linie. Dziś dotknęliśmy linii górnego ograniczenia, ale

i tym razem nie udało się jej pokonać. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama