W pierwszych 30 minutach WIG20 zbliżył się do grudniowych minimów i z tych poziomów nieco odbił. Do poziomu czwartkowego zamknięcia nie zdołał jednak dotrzeć, bo w Eurolandzie nie było widać żadnego optymizmu. W takiej sytuacji nasz rynek na półtorej godziny wszedł w konsolidację. Tuż przed południem podaż stała się aktywniejsza, a indeks szybkim ruchem przełamał poranne minimum. Po tym szybkim spadku, emocje znowu nieco opadły i rynek na kolejną godzinę wszedł w konsolidację. Potem wystąpiła jeszcze jedna dynamiczna fala spadkowa, która sprowadziła WIG20 nieco poniżej 3200 pkt. Blisko tego poziomu miała miejsce kolejna konsolidacja, która tym razem stała się bazą do lekkiego odreagowania - po lepszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy. W ostatniej godzinie handlu jednak podaż jeszcze raz przycisnęła spychając rynek na nowe dzienne minima. Do końca sesji już niewiele się zmieniło, WIG20 zakończył tylko nieznacznie powyżej dziennego minimum, notując po raz drugi z rzędu znaczny spadek. Co jednak ciekawe pozostałe indeksy zachowywały się wyraźnie lepiej - WIRR zakończył tylko symboliczną zniżką, a MIDWIG zanotował nawet wzrost. Handel był aktywniejszy niż na poprzednich sesjach, a obroty najwyższe od trzech tygodni. Po serii spadków w piątek dosyć dobrze, przez całą sesję, zachowywał się KGHM. Dodatkowo wolumen obrotu akcjami spółki był największy od pól roku. W sektorze bankowym zdecydowanie pozytywnie wyróżniał się Handlowy, notujący nowe maksimum cenowe, przy bardzo wysokim wolumenie. Dosyć dobrze zachowywała się też Agora oraz branża informatyczna. Przecena była udziałem przede wszystkim największych i najbardziej płynnych spółek.

Sytuacja techniczna wyraźnie się pogorszyła. WIG20 przełamał półroczną linię trendu wzrostowego oraz powrócił poniżej lokalnego szczytu z listopada. Na wykresie indeksu utworzyła się wysoka czarna świeca, a spadek został potwierdzony obrotami. Pogorszył się układ średnich kroczących i wskaźników technicznych - zdecydowana większość z nich potwierdza spadki indeksu. Obraz rynku jest obecnie na tyle zły, że można liczyć jedynie na korekcyjne odbicia. Pierwszym oporem jest już połowa wysokości korpusu piątkowej świecy - 3231 pkt. Większe znaczenie mają jednak poziomy grudniowych minimów: 3254 - 3262 pkt.