W Eurolandzie indeksy trzymały się jednak blisko poziomów odniesienia, co nie pozwalało na duży optymizm. Kiedy zwyżka w przypadku WIG20 sięgnęła ok. 0,6% rynek wszedł w konsolidację. Była ona bardzo długa - trwała niemal pięć godzin. Dopiero w ostatniej godzinie handlu zwiększyła się nieco chęć do realizacji zysków, w rezultacie czego WIG20 cofnął się do poziomu otwarcia. Sama końcówka sesji przyniosła lekką poprawę, a duża przewaga zleceń kupna w trakcie końcowego fiksingu pozwoliła na wyciągnięcie indeksów na dzienne szczyty. Handel przez całą sesję był względnie aktywny, a wymiana po raz kolejny koncentrowała się na największych i najbardziej płynnych spółkach. Czwartą sesję z rzędu bardzo mocny był sektor informatyczny, dobrze zachowywała się też TPSA. Czwartkowy mocny spadek ceny ropy przełożył się negatywnie na notowania Lotosu, PKN nie zdołał jednak zaszkodzić. Lekkiej korekcie podlegał też KGHM, po spadku ceny miedzi. Spośród mniejszych spółek dobrze zachowywali się przedstawiciele branży budowlanej i stalowej. Szeroki rynek po raz drugi był relatywnie mocny na tle zagranicznych giełd. Dzisiaj nie funkcjonuje rynek amerykański (Dzień Lutera Kinga), zmienność i handel na naszym parkiecie mogą być więc stosunkowo nieduże.

Na wykresie WIG20 utworzyła się druga z rzędu biała świeca. Poprawił się nieco układ średnich kroczących - spadek wyhamowała krótsza średnia, SK-13. Wskaźniki techniczne zachowały się pozytywnie - sygnał kupna utrzymuje oscylator stochastyczny, a wygenerował ROC, MACD zmienił zaś tendencję na wzrostową i wkrótce może przeciąć linię sygnalna i poziom zerowy. WIG20 znajduje się obecnie blisko przełamanej 5 stycznia półrocznej linii trendu wzrostowego. Linia ta przebiega obecnie na wysokości ok. 3290 pkt. Wzrost indeksu powyżej linii najprawdopodobniej oznaczałby powrót do średnioterminowego trendu wzrostowego. Do tej chwili ostatnie zwyżki mogą być traktowane jako ruch powrotny do przełamanego wsparcia. Poziom 3290 pkt na najbliższe sesje może być ważnym oporem dla indeksu, również ze względu na fakt, że tutaj znajduje się dolne ograniczenie luki bessy z 4 stycznia.