Wyjście nad ostatnią lukę bessy miało otworzyć drogę do ataku na szczyty.
Indeks już jest tuż pod własnym szczytem hossy. Właściwie mógłby atakować
już teraz. Kontraktom do własnych szczytów brakuje kilkudziesięciu
punktów. Tu widoczna jest rezerwa. Wszyscy jeszcze pamiętają niedawną
przecież porażkę byków w walce nad poziomem szczytu z maja ub. r.