Dosyć dobra sesja w USA spowodowała, że notowania rozpoczęły się od niewielkiego wzrostu. Po pół godzinie wahań w okolicy poziomu otwarcia, popyt przejął inicjatywę i WIG20 tuż po 10. zwyżkował o ponad 1%. W Eurolandzie optymizm był jednak mocno stonowany, w związku z czym u nas szybko rozpoczęła się konsolidacja. Nie trwała jednak długo - jeszcze przed południem zaczęły słabnąć rynki węgierski i turecki i siłą rzeczy zaczęły ciągnąć i nasz rynek w dół. Tendencja spadkowa trwała około godziny, w jej ramach WIG20 spadł poniżej poziomu wtorkowego zamknięcia. Ok. 12:30 rozpoczęła się kolejna konsolidacja nieco ponad dziennymi minimami. Utrzymała się ona właściwie już do końca sesji i jedynie większe zlecenia sprzedaży podczas końcowego fiksingu sprowadziły rynek na nowe minima. Handel przez całą sesję był umiarkowanie aktywny, a obroty tylko nieco niższe od wtorkowych. Podobnie jak dzień wcześniej, najsłabiej zachowywały się duże spółki - MIDWIG i WIRR zanotowały dosyć wyraźne spadki. Spadki notowały przede wszystkim dwa największe banki - Pekao i PKO BP. Relatywnie słabe przez większą część sesji był KGHM i PGNiG. Relatywnie mocny był z kolei PKN, a duży popyt przez długi czas utrzymywał się TPSA (dopiero pod koniec sesji pojawiła się aktywniejsza podaż).
W sytuacji technicznej bez większym zmian. WIG20 nadal pozostaje blisko styczniowego minimum i na razie nie jest w stanie wyraźniej od tego poziomu się odbić. Na wykresie indeksu utworzyła się wczoraj czarna świeca z górnym cieniem, nie należy jej odbierać jednak szczególnie negatywnie - to raczej przejaw rozczarowania nieudanym odbiciem niż faktycznej słabości rynku. Układ wskaźników technicznych lekko się poprawił - krótkoterminowy sygnał kupna wygenerował oscylator stochastyczny. Mimo stosunkowo słabego zachowania w ostatnim czasie, nadal prawdopodobny jest ruch WIG20 do ubiegłotygodniowej luki bessy: 3292 - 3305 pkt. Jest jednocześnie mało prawdopodobne, aby poziom ten został w najbliższym czasie pokonany. W krótkim terminie bardzo możliwe są dosyć nerwowe ruchy między ostatnim minimum (3116 pkt), a wspomnianą luką bessy. Jeśli w ciągu kilku sesji WIG20 nie spadnie poniżej ubiegłotygodniowego dołka, to prawdopodobnie będzie można uznać, że trend spadkowy się zakończył, a rynek wkrótce powróci do tendencji wzrostowej. Sygnałem zwiastującym taki powrót będzie zamknięcie luki bessy, czyli wzrost ponad 3305 pkt.