Drugi wzrost nie był na tyle mocny, by wyjść nad poziom porannego szczytu.

Tym samym istnieje ryzyko i to spore, że na kolejny poważniejszy atak

będziemy musieli poczekać (jeśli w ogóle ten się pojawi), aż rynek

ponownie nabierze sił. W tej chwili popyt nie wydaje się wystarczająco

silny. Warto zauważyć, że od chwili wyznaczenia szczytu spada LOP. Nie ma

nowego kapitału. U 55-56