Trzymamy się okolic oporu. Z jednej strony to pozytywne, bo ceny

faktycznie trzymają się maksimów wczorajszego i dzisiejszego wzrostu, a z

drugiej strony jest to problem, gdyż popyt nie jest w stanie pokonać

oporu. Do końca sesji zostało jeszcze sporo czasu i jest szansa na kolejny

atak. Nie jest jednak wykluczone, że zanim on nastąpi ceny jeszcze raz

spadną. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności przebieg notowań sprzyja

dziś bykom. U 53-54