Dane w USA okazały się zgodne z oczekiwaniami, a więc nie mogły wpłynąć na

poziom notowań na rynkach finansowych. Pozostajemy z własnymi problemami.

Po wcześniejszej przeceny popyt stara się odrobić stratę, ale rewelacji tu

nie widać. Korekta wczorajszego wzrostu jest nadal płaska, co ma swoje

plusy, ale minusem jest to, że popyt dziś wydaje się za słaby by mocniej

kontynuować wzrost cen, a tym bardziej wyjść ponad poziom oporu. U 48-49