Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.09.2007 08:46

Kolejna spokojna sesja w USA i kolejny dzień dywagacji o tym, co zrobi, a

czego nie zrobi w przyszłym tygodniu Fed. Tym razem skala wzrostu cen była

nieco większa niż w poniedziałek, bo średnia przemysłowa zyskała ponad 1%,

a Nasdaq nawet 1,5%. Była to też sesja szczególna w związku z kolejną

rocznicą ataku na WTC i Pentagon.

Reklama
Reklama

Wczoraj jedyną daną opublikowaną w USA była wartość lipcowego deficytu w

bilansie handlowym. Okazał się on bliski prognozom. Niemniej kilka

informacji jest tu pozytywnych. Eksport rośnie o 2,7%, a import o 1,8%.

Wzrost eksportu to po części efekt spadku wartości dolara amerykańskiego,

a tym samym potanienie towarów tworzonych w USA. To także efekt nadal

sporego światowego zainteresowanie tymi towarami. Taka sytuacja daje

Reklama
Reklama

podstawy do oczekiwania, że PKB w III kw. będzie rosło w tempie bliskim

3%. Wpływ eksportu ma oczywiście pozytywny wpływ na wyniki takich spółek

jak Boeing Co., General Electric Co. czy Deere & Co.

Oczywiście było9 kilka nowych wiadomości ze spółek. McDonald`s pochwalił

się dobrymi wynikami sprzedaży w sierpniu, co z jednej strony podniosło

cenę spółki (ponad 3%) w nadziei na dobry wynik, a z drugiej jest

Reklama
Reklama

sygnałem, że popyt konsumpcyjny jeszcze zupełnie nie gaśnie. Bardziej

szczegółowe dane o dynamice konsumpcji uzyskami w piątek, gdy pojawi się

wartość dynamiki sprzedaży detalicznej. To będzie jeden z czynników

wpływających na decyzję o obniżeniu, bądź pozostawieniu stóp na tym samym

poziomie. Obecnie rynek nadal jest przekonany o tym, że do cięcia dojdzie.

Reklama
Reklama

Wszyscy są świadomi, że znaczna część członków FOMC nie ma ochoty na taki

ruch, ale nie będzie innego wyjścia. Obniżka zostanie w pewnym sensie

wymuszona.

Dziś mamy przed sobą kolejny dzień, w czasie którego nie pojawią się

niemal żadne poważniejsze dane makro. Jedynie o 11 poznamy dynamikę

Reklama
Reklama

produkcji przemysłowej strefy euro, a o 14:00 pojawi się sytuacja w

polskich bilansie płatniczym w lipcu. Można się więc obawiać, że

dzisiejsza sesja będzie równie "zajmująca", jak dwie poprzednie. Czy o tym

razem popytowi przyjdzie do głowy podnoszenie cen? W takim stylu to i tak

niewiele znaczy. Poczekajmy na dzień większej aktywności.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama