Mamy południe, a sytuacja znacząco się nie zmieniła. Indeks nadal przebywa

blisko minimów, choć same minima są nadal relatywnie wysoko. Rynek idzie w

bok po wcześniejszym sporym wzroście cen. O ile jest jeszcze szansa na

zaliczenie nowego minimum, to nie wydaje się, by było ono znacznie niżej

położone względem dotychczasowego, bo popyt nadal wydaje się trzymać rękę

na pulsie. Aktywność nieco spadła i wzrost obrotu nie jest już tak duży,

ale jego wartość daje podstawę do tego, by oczekiwać na koniec dnia wyniku

bliskiego 1 mld złotych. U 65-66