Za chwilę poznamy kolejną porcję danych makro. Tym razem będą one dotyczyć

gospodarki amerykańskiej. Pojawi się wartość inflacji (CPI) na poziomie

konsumentów. W normalnych warunkach byłyby to dane kluczowe i nadal są,

ale dziś zapewne zostaną przyjęte z nieco mniejszą uwagą ze względu na

wczorajszą decyzję FOMC. Prognozuje się, że wskaźnik CPI wyniósł 0,0%, a

nie licząc cen żywności i energii (CPI core) +0,2%. Pojawią się także dane

dotyczące liczby wydanych pozwoleń na budowę (prognozowany spadek z 1373k

do 1350k) oraz liczby faktycznie rozpoczętych budów (tu także prognozuje

się spadek z 1381k na 1360k). Na polskim rynku niewiele się zmienia. Cały

czas kreślimy płaską korektę porannego wzrostu cen. U 71-72