Wczoraj mieliśmy "Dzień po?". Rynek mógł zacząć spadać uznając, że
wtorkowy wzrost był zbyt silny, lub mógł dalej rosnąć podtrzymując
pozytywne emocje po podjęciu przez FOMC decyzji o obniżeniu stóp
procentowych. Efekt był pośredni. Indeks w prawdzie zyskały na wartości, a
więc można mówić o kontynuacji wtorkowego wzrostu, ale skala wczorajszego
ruchu była na tyle ograniczona, że trudno ją do wtorkowego porównać. Tym
samym trzeba raczej stwierdzić, że rynek się zatrzymał. Najważniejsze z
punktu widzenia tamtejszych posiadaczy długich pozycji (choć naszych
pośrednio także) jest to, że rynek nie przystąpił do szybkiej przeceny.
Podaż pozostaje w defensywie.
Dla nas właściwie taka świadomość w zupełności wystarczy. Pozwala ona
bowiem spodziewać się, że zaczniemy notowania przynajmniej w okolicy
wczorajszego zamknięcia, a być może nawet nieco powyżej. Nie otwarcie jest
bowiem tu ważne, ale to, co może się wydarzyć po nim. Wczorajszy spory
wzrost cen w szybkim tempie zbliżył ceny do okolic rekordów hossy
wig20.gif Warto zauważyć, że zwyżka ta dotyczyła głównie papierów
największych spółek. Rynek jako całość wzrósł, ale skala tego wzrostu jest
znacznie mniejsza, co widać po zachowaniu i aktualnym wyglądzie indeksu
wig.gif
Czy atak na rekord jest możliwy? Jest, choć pewnie jeszcze nie dziś.
Jesteśmy zbyt daleko do rekordu, a rynek raczej będzie się chylić do
wykreślenia jakiejś korekty. Dzień więc może zacząć się nieźle, ale
później może przyjść chwila zastanowienia. Inna sprawa, że obecny poziom
cen pewnie nie śnił się tym, którzy w miesiąc temu pocili się obserwując
zachowanie rynku. Teraz część graczy będzie chciała wykorzystać ostatni
wzrost do wyjścia pozycji. Moda na giełdę już minęła. Teraz mamy do
czynienia raczej tylko z inercją związaną z zainteresowaniem rynkiem i
nadzieją części inwestorów. Znaczniej mniejszej części niż w lipcu.
Dziś pojawi się kilka nowych danych makro choć nie będzie to już pierwsza
liga. O 14:00 opublikowany zostanie protokół z posiedzenia RPP, a pół
godziny później poznamy liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych
w USA. Na 16:00 zaplanowana jest publikacja indeksu wskaźników
wyprzedzających (LEI). W tym samym czasie zacznie swoje wystąpienie Ben
Bernanke, ale pewnie nic nowego się nie dowiemy. Przypominam także, że
dziś na zamknięciu dokonujemy zamiany serii kontraktów. Niezależnie, czy
obrót na nowej serii będzie już większy od obrotu na serii wygasającej.
Nie ma sensu narażać na zabawy, jakie pewnie jutro pojawią się na rynku w
związku z wygaśnięciem kontraktów wrześniowych.