Konsolidacja się przeciąga. Tak w skali dzisiejszych wahań, jak w skali
kilku ostatnich sesji. Trzeba bowiem pamiętać, że na obecnych poziomach
jesteśmy już czwarty dzień. Co z tego wynika? Ano to, że przewaga popytu
związana z kreśloną konsolidacją maleje. Im konsolidacja jest dłuższa tym
więcej pojawią się wątpliwości, dlaczego rynek nie rośnie, skoro jest taki
mocny? Powoli szanse na wybicie w jedną, czy w drugą stronę się wyrównują.
Za jakiś czas atak na szczyty będzie prawdopodobny, ale równie
prawdopodobny będzie spadek cen i zejście w okolice wsparcia. Z 94-95