Lekki wzrost w USA oraz równie lekki wzrost w Japonii sprawiają, że
prawdopodobnie zaczniemy notowania od poziomu zbliżonego do wczorajszego
zamknięcia, lub nieznacznie ponad nim. Wielkiej różnicy nie powinno być.
Wprawdzie na wczorajszej sesji za oceanem tamtejsze indeksy rosły, ale
wzrost miał miejsce w porównaniu z poziomem otwarcia. Biorąc pod uwagę
poprzednie zamknięcie średnia przemysłowa zyskała raptem 0,1%, SP500
niemal się nie poruszył, a technologiczny Nasdaq wzrósł o 0,6%.
Co ciekawe wzrost miał miejsce w sytuacji, gdy na rynek spłynęły dość
niepokojące dane. Przypomnijmy, że wskaźnik zaufania konsumentów okazał
się znacznie niższy od prognoz. Tą publikację można uważać za jedną z
przesłanek słabnącego popytu konsumpcyjnego. Równie niepokojące dane mamy
z rynku nieruchomości. Ceny spadają, w wraz z tym spadkiem rośnie liczba
domów, które czekają na nowego właściciela. To oczywiście także należy
odbierać negatywnie, ale jak widać, rynek nie specjalnie się tym przejął.
Zwykle w sytuacjach, gdy rynek zachowuje się znacznie lepiej od wymowy
napływających danych pojawiają się wnioski, że tym samym rynek okazuje
swoją moc i można liczyć na wzrost cen. Ostatnio wskazywałem na to, że
zachowanie indeksów amerykańskich jest relatywnie mocne w porównaniu z
tym, czego dowiadujemy się o gospodarce. Sytuacja na rynku długu zmusiła
Fed do poważnej zmiany w nastawieniu do polityki pieniężnej, dzięki czemu
mocno spadły stopy procentowe. Na rynku akcji jakby to zignorowano. Jakby
widziano tylko jedną stronę medalu. Jest radość z obniżki stóp, ale nie ma
refleksji nad tym, co tą obniżkę wywołało. Czy to ignorowanie złych
wiadomości jest oznaką siły rynku? Na razie tak to wygląda, choć trzeba
sobie zadać pytanie z czego ta siła wynika. Ile z tego to fakt
zbliżającego się końca kwartału i walki dobry wynik w III kw.
Dziś będziemy mieli okazję poznać kolejne dane opisujące sytuację
amerykańskiej gospodarki. O 14:30 pojawi się wartość dynamiki zamówień na
dobra trwałego użytku. Nieco wcześniej pojawią się dane dotyczące liczby
złożonych wniosków o kredyt hipoteczny. Dla nas obie publikacje będą
przystawkami do tego, co powie Rada Polityki Pieniężnej. Dziś mamy drugi
dzień jej posiedzenia i zostanie ogłoszony komunikat. Oczywiście, jak
zwykle w takich wypadkach, nie wiadomo, kiedy dowiemy się, czy została
podjęta jakaś decyzja dotycząca stóp. Co do samej decyzji to oczekiwania
rynku są zgodne - stopy tym razem nie zostaną podniesione.