Rynek po publikacji kontynuuje spadek cen. Wprawdzie sam spadek nie jest
zaskoczeniem, bo ceny długo przebywały w okolicy minimum dnia, to moment
jest dość dziwny. Owszem, dane okazały się słabsze od prognoz, ale
zauważmy, że spadek zamówień po odjęciu znacznie wahających się zamówień
na środki transportu (zamówienia na samoloty spadły o 41%) wyniósł już
tylko 1,8%, a spodziewano się, że spadek będzie większy. Wydaje się więc,
że reakcja naszych inwestorów jest nieco przesadzona. Teraz do zadań
popytu należy to pokazać. Jeśli obóz byczy liczy na w miarę dobry koniec
sesji, to musi postarać się wyciągnąć ceny nad poziom ostatniej
konsolidacji. W innym wypadku podaż przejmie inicjatywę. Z 98-99