Za nami naprawdę dobra sesja. Nie chodzi tu tylko o skalę wzrostu, choć ta
oczywiście jest najważniejsza. To co sprawia, że dzisiejszy wzrost mógł
się podobać, to poziom aktywności. Obrót na rynku kasowym przekroczył 1
mld złotych, co ostatnio nie zdarza się zbyt często. Swoją drogą do czego
to doszło, by z utęsknieniem czekać na przekroczenie 1 mld złotych -
poziomu, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej był wynikiem przeciętnym,
a do wyjątków zaliczano sesje, na których wygenerowany obrót zbliżał się
do wartości 2 mld złotych.
Skala wzrostu i znaczny obrót zdają się przemawiać za tym, że dzisiejszą
potyczkę wygrał obóz byków. Czy z tego coś więcej wyniknie? Na razie za
wcześnie jest bo o tym decydować. Jedno nie ulega wątpliwości - zmienność
nastrojów wśród inwestorów wzrosła. Raz mamy kilkudniowy spadek cen
właściwie bez większych korekt, by po jakimś czasie być świadkami
podobnego ruchu w drugą stronę. Jak widać, trudno tu mówić o jakiejś
wyraźniejszej tendencji. W tej chwili należy przyjąć, że rynek znajduje
się w konsolidacji i nie wiadomo, kiedy uda się z niej wybić, gdyż jej
rozpiętość jest znaczna. Nie będzie zaskoczeniem jeśli będziemy w niej
przebywać jeszcze wiele tygodni.
Jeśli przyjąć, że faktycznie jest kreślona konsolidacja to do dzisiejszego
wzrostu, mimo dobrego wrażenia, należy podchodzić z ostrożnością. Równie
dobrze za kilka dni rynek z równie duża dynamiką może tracić na wartości.
Nie dajmy się porywać chwilowym impulsom. Najwygodniej gra się, gdy rynek
porusza się w wyraźnym trendzie. Pokazała to choćby dzisiejsza sesja w
skali mikro. Kolejne wzrosty były przedzielone płytkimi korektami. Właśnie
te płytkie korekty sugerowały, że ruch będzie kontynuowany.
Dziś wykreślona została luka hossy. Jej znaczenie dla oceny rynku jest
ograniczone. Powodem tego ograniczenia jest fakt, że rynek porusza się w
konsolidacji, a więc luka nie spełnia tym razem swojej roli. Gdy pojawi
się w trendzie to odcina część graczy od cen i wtedy maże być skutecznym
wsparciem, gdyż gracze boją się, że rynek nie wróci na poziom sprzed
wykreślenia luki. W trakcie konsolidacji takie obawy są mniejsze. Nie ma
presji ucieczki cen, a więc w trakcie ruchu powrotnego gracze są
spokojniejsi i mogą poczekać na korzystniejsze ceny.