Wracając do wyskoku cen sprzed kilkudziesięciu minut, warto zwrócić uwagę
na to, że w jego trakcie równie szybko jak ceny, rosła LOP. Można stąd
wnioskować, że popyt ma swoje źródło ze strony graczy, którzy liczą na
dalszy wzrost cen. Słusznie, bo technicznie ta strona ma nadal przewagę.
Wzrost LOP to także znak, że po drugiej stronie stoją zastępy przekonanych
do swojej racji. Tu panuje pogląd, że rynek nie poradzi dobie już z
poziomem 3800 pkt. Cóż, biorąc pod uwagę kształt wykresów, takie założenie
należy uznać za odważne. Z 93-94