Bliżej minimów dnia
Grecy strajkują, ale rynki na to nie zwracają uwagi. Przynajmniej nie w takim stopniu, jak miało to miejsce w dniach poprzednich. Opór przed oszczędnościami jest zrozumiały, ale logika te oszczędności generująca także. W końcu dług należy spłacać. Ceny nie skaczą w górę, bo nie ma do tego warunków. Spadek po odbiciu sprowadza je w okolice minimów dnia. M 99-00
Aktualizacja:
05.05.2010 14:08
Publikacja:
05.05.2010 14:08