Rynek IPO na GPW powoli budzi się do życia. Nie tak dawno na parkiecie zadebiutowała firma Rex Concepts, a obecnie trwa IPO Robyga. Inwestorzy od dłuższego czasu ostrzą sobie jednak zęby na inną firmę. Mowa o WB Electronics. Wszystko jednak wskazuje, że cały rynek będzie musiał uzbroić się w cierpliwość. Nawet jeśli spółka miałaby przeprowadzić IPO, to stanie się to najszybciej w przyszłym roku. Takie deklaracje płyną ze strony PFR, który jest jednym z akcjonariuszy spółki.
– Jeżeli mówimy o potencjalnej ofercie publicznej WB Electronics, to mówimy raczej o perspektywie przyszłego roku. Każda organizacja musi odpowiednio priorytetyzować swoje działania, a pozyskanie środków w ramach SAFE było absolutnym priorytetem dla właścicieli. Jako Polski Fundusz Rozwoju również popieramy takie podejście. Większość kluczowych kontraktów została już jednak podpisana – termin przypadał do końca maja. Dzięki temu będzie można stopniowo angażować zasoby w procesy analizy kolejnych kierunków rozwoju spółki oraz różnych ścieżek finansowania nowych projektów, w tym potencjalnie również za pośrednictwem Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie – mówi „Parkietowi” Mikołaj Raczyński, wiceprezes ds. inwestycji w Polskim Funduszu Rozwoju.
WB Electronics i SAFE – kluczowy element
Raczyński podkreśla, że WB Electronics, jako największa prywatna spółka zbrojeniowa w tej części Europy, jest beneficjentem programu SAFE. - Firma produkuje rozwiązania szczególnie poszukiwane dziś przez sektor obronny, między innymi technologie dronowe. Udało jej się pozyskać znaczące kontrakty, które będą wspierały dalszy rozwój zarówno samej spółki, jak i jej podwykonawców oraz całego ekosystemu. Prowadzimy rozmowy z pozostałymi akcjonariuszami na temat dalszej przyszłości spółki, w tym potencjalnego debiutu giełdowego. Trzeba jednak pamiętać, że ostatnie miesiące były dla WB Electronics bardzo intensywne. Znaczna część kluczowych zespołów spółki została skierowana na przygotowanie i pozyskanie tych kontraktów. Potencjał biznesowy był tak duży, że była to całkowicie racjonalna decyzja. Tym bardziej że SAFE nie kończy się na samym zdobyciu kontraktu. Posiadanie takich zamówień pozwala później zdobywać kolejnych klientów i budować szerszy łańcuch wartości. Temat giełdy pozostaje aktualny, ale dziś najważniejsze jest wykorzystanie szans rozwojowych, które otworzyły się przed spółką - mówi Raczyński.
Czytaj więcej
Za sprawą SAFE inwestorzy przypomnieli sobie o krajowych spółkach działających w sektorze obronnym.
Aktualnie 45,49 proc. akcji WB Electronics jest w rękach Piotra Wojciechowskiego, a 28,07 proc. należy do Adama Bartosiewicza. Są to odpowiednio prezes i wiceprezes spółki. 26,44 proc. akcji należy z kolei do funduszu PFR.