Podaż mówi: "sprawdzam"
Na terminowym zaczyna wyłazić zniecierpliwienie. Podaż mówi „sprawdzam”. Oddalamy się od szczytu dnia. Na razie nie jest to dramat, ale jest zdecydowanie mniej przyjemnie dla właścicieli długich pozycji. Czyżby bierność kontraktów w USA na europejskie harce miała zyskać uzasadnienie? Sytuacja popsuje się wyraźnie, jeśli pojawią się nowe minima dnia. Wtedy wyskok nad poniedziałkowy szczyt okaże się tylko wyskokiem. M 32-33
Aktualizacja:
12.05.2010 12:44
Publikacja:
12.05.2010 12:44