Ślamazarny wzrost cen
Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami wspinania się cen z okolic minimum dnia, do okolic maksimów. Sama wspinaczka może i jest wynikiem przewagi popytu, ale to właśnie jest to wspinaczka, a nie zdecydowany ruch, jest tu czynnikiem osłabiającym całą akcję. W końcu rozpiętość wahań nie jest znowu taka duża, a bykom w ciągu trzech godzin handlu udało się podnieść ceny o nieco ponad 20 pkt. Trudno w takiej sytuacji mówić o mocnym rynku. To daje jest sporo niewiadomych, a rozstałyby one rozwiane, gdyby kupujący przeprowadzili bardziej składną akcję. M 15-16
Aktualizacja:
18.05.2010 15:10
Publikacja:
18.05.2010 15:10