W połowie rozpiętości
Wyjście nad wczorajszy szczyt przy zachowaniu aktualnych poziomów dołków byłoby dopełnieniem formacji podwójnego dna, co teoretycznie mogłoby do prowadzić ponad poziom 2350 pkt. Na razie jednak o formacji nie ma co mówić. Zresztą ceny w tej chwili zbliżają się do minimum dnia, a nie maksimum. Zatem, zamiast pomniejszania skali porannej przeceny rynek stoi przed możliwością jej pogłębienia. M 35-36
Aktualizacja:
25.05.2010 12:59
Publikacja:
25.05.2010 12:59