Na terminowym lepiej niż na kasowym
Indeks podnosi się z wyraźnymi oporami, a na terminowym chęć zwyżki jest bardziej wyraźna. Jesteśmy nad połową rozpiętości. Jako że wynosi ona nieco ponad 30 pkt., nie jest wykluczone, że pojawią się nowe maksima dnia. Nadal jednak jesteśmy pod wpływem początkowej przeceny i nadal wiele nam brakuje do wykreślenia podwójnego dna. Nie ufałbym takiemu popytowi. M 46-47
Aktualizacja:
25.05.2010 13:57
Publikacja:
25.05.2010 13:57