Bez rewelacji
Podejście w okolicę szczytu nie zakończyło się wyznaczeniem nowych maksimów dnia. Nadal na terminowym jest relatywnie lepiej niż na kasowym (poziom notowań w odniesieniu do rozpiętości sesji), co może sugerować, że nadal oczekiwania się umiarkowanie optymistyczne. Trudno powiedzieć, by zachowanie rynków zachodnich takie nastroje potwierdzało. Nadal nie ufam bykom. Zresztą nie jest to specjalnie trudne. Zauważmy, że do tej pory ceny nie podniosły się wyraźnie po kiepskim początku notowań. Gdzie więc jest ta kontrakcja kupujących, która miałaby być początkiem wyraźniejszego podniesienia cen i w konsekwencji pojawienia się choćby tej małej formacji dołkowej? M 45-46
Aktualizacja:
25.05.2010 15:08
Publikacja:
25.05.2010 15:08