Inwestorzy w Warszawie pozostają bierni
Euro odbija i odbijają indeksy w Europie. My jeszcze trzymamy się ciągle tego samego zakresu wahań. Zmiany poza granicami naszego kraju są na razie tylko odbiciem. Skala poprawy jest zbyt mała, by sądzić inaczej. Stąd zapewne marazm u nas. Obojętność popytu to kolejna wskazówka, że wyraźny wzrost cen w tej chwili nie jest oczekiwany. Być może pojawią się jeszcze nowe maksima sesji, bo przy tak niewielkiej rozpiętości nie można tego wykluczyć, ale spadają szanse na to, że poranny spadek zostanie skutecznie zanegowany. M 93-94
Aktualizacja:
07.06.2010 12:46
Publikacja:
07.06.2010 12:46