Popyt chce coś pokazać?
Po wczorajszym wyciskaniu cen za zamknięciu, dziś w trakcie prologu mamy podobną sytuację. Kurs szybko skoczył do poziomu wczorajszego zamknięcia niwelując skalę początkowej zniżki. Czyżby popyt chciał nam coś pokazać? Biorąc pod uwagę wykres indeksu (który w skali dziennej nieco się różni od kontraktów za sprawą zmiany serii i naliczenia dywidendy przez TPS) można byłoby stwierdzić, że wyjście WIG20 nad wczorajsze maksimum mogłoby być dla najszybszych graczy sygnałem możliwej poprawy. Moim zdaniem byłoby to jednak mocno ryzykowne. Na terminowym mamy miejsce przynajmniej do okolic luki. Luka sama w sobie nie jest szczególnie poważnym oporem, ale znajduje się w okolicy połowy spadku od szczytu z 22 czerwca, a więc cofnięcie się cen w te rejony miałoby już znaczenie w krótkim terminie.
Aktualizacja:
25.06.2010 09:40
Publikacja:
25.06.2010 09:40