Po danych schodzimy pod wczorajsze minima
Schodzimy na nowe minima sesji i rozciągamy rozpiętość wahań. Indeks jest już pod poziomem wczorajszego minimum dając do zrozumienia, że mamy kontynuację wczorajszej przeceny. Popyt sam sobie jest winien i nie ma co zwalać winy na dane. Były dwie okazje przetestowania poziomu 2300 pkt., ale kupującym się nie chciało, bądź nie mieli siły. Skutek jest ten sam. Pod wczorajszym minimum znajdują się także ceny kontraktów. Teraz, by nastroje mogły się poprawić, potrzebne jest wyjście nad 2300 pkt. Póki co, przewagę w krótkim terminie będzie trzeba przyznać podaży. U 76-77
Aktualizacja:
30.06.2010 15:25
Publikacja:
30.06.2010 15:25