Nasz rynek wydaje się być relatywnie słabszy
W stosunku do tego, co się dzieje na Zachodzie (osłabienie, ale lekkie) nasz reakcja wydaje się nieco przesadzona. Także zmiany na rynku walutowym są bardziej wyważone, a to przecież jest najlepszy miernik znaczenia publikacji ze sfery makro. Nie oznacza to, że my się mylimy. Nie sugeruję też, że ceny zaraz skoczą w górę. Warunkiem bardziej pochlebnej oceny popytu będzie dopiero wyjście nad poziom oporu 2300 pkt. U 78-79
Aktualizacja:
30.06.2010 15:29
Publikacja:
30.06.2010 15:29