Reakcja
Dane ponownie okazały się gorsze od prognoz. Rynek tłumaczy to sobie powrotem po zasiłek osób zaangażowanych w spis powszechny. Do tej pory w spis angażowali się emeryci i studenci, a więc osoby nie korzystające ze wsparcia. Zwykle więc wpływy spisu na zmiany cotygodniowego raportu nie były znaczne. No, ale zwykle też bezrobocie nie oscylowało wokół 10 proc. Teraz udział osób w wieku produkcyjnym jest być może relatywnie większy. Jeśli tak, to faktycznie może mieć to znaczenie dla danych. Reakcja jest spokojna. Euro do dolara zbliża się do szczytu w okolicy 1,2400. U nas ceny najpierw spadły, ale szybko powróciły na poziom sprzed publikacji. Podobnie ma się sprawa w przypadku indeksów europejskich. Kontrakty w Stanach pozostają bierne. U 75-76
Aktualizacja:
01.07.2010 15:36
Publikacja:
01.07.2010 15:36