Skala spadku za mała, by zmienić ocenę rynku
Od szczytów ostatniej tendencji oddaliliśmy się na ok. 60 pkt. To zbyt mało, by miało uruchomić średnioterminowe pozycje. Nastawienie pozostaje pozytywne. Na razie podchodzimy do tej przeceny jak do korekty. Nie ma podstaw, by czynić coś innego. Trend warto szanować. Nawet jak się w niego już nie wierzy. To nie wiara decyduje bowiem o wynikach inwestycyjnych. Czy ostatni tydzień to dystrybucja? Być może. Poziomy z pewnością temu sprzyjają, a LOP wskazuje, że wielu graczy za takim scenariuszem obstaje. Póki co jednak, rynek nie ruszył na tyle zdecydowanie, by podważyć tezę o trwaniu trendu wzrostowego zapoczątkowanego w lipcu. Działania podaży to w tej chwili łapanie szczytu. Naganne? Nie, ale ryzykowne. Mnie to nie bawi, ale pewnie wielu ma chęć. Droga wolna. Zapewne kiedyś się uda. U 20-21
Aktualizacja:
10.08.2010 11:35
Publikacja:
10.08.2010 11:35