Nie jesteśmy sami
Ruch cen jest widoczny nie tylko u nas. Osłabienia doświadczają również rynki europejskie oraz amerykańskie kontrakty. Dolar i jen dostały kolejnego kopa w górę. Na razie wszystko przebiega po myśli niedźwiedzi. Minimum sesji znajduje się 10 pkt. pod poziomem piątkowego dołka. To jeszcze nie zapewnia, że nie powrócimy do nastawienia pozytywnego na koniec dnia. Niemniej podaż ma chwilę dla siebie. Pytanie, czy będzie potrafiła ją wykorzystać. Trzeba bowiem stwierdzić, że obrót jakoś silnie nie wzrósł, a więc spadek cen nie jest wynikiem drastycznej wyprzedaży. U 21-22
Aktualizacja:
24.08.2010 15:26
Publikacja:
24.08.2010 15:26