Pod maksimami sesji
Za Zachodnie ceny nieznacznie odbiły, a u nas znalazły się w pobliżu maksimum dnia. Także o teraz trudno zakładać, że dojdzie do jakiegoś przełomu. Sami rosnąć nie będziemy, a rynki europejskiej nie specjalnie się do tego palą. Amerykanie do gry wejdą dopiero w drugiej połowie dnia, a więc na razie na zwiększenie aktywności i zmienności nie ma co liczyć. 84-85
Aktualizacja:
07.09.2010 12:17
Publikacja:
07.09.2010 12:17