Czy szczyt już za nami?
Słaby początek dzisiejszych notowań przywołuje wątpliwości, czy aby wczorajszy wzrost cen nie był ostatnim akordem trwającego trendu? Brak kontynuacji ruchu zgodnego z kierunkiem panującej tendencji zwykle kreuje wątpliwości. Warto sobie jednak zadać pytanie, właściwie dlaczego ma nas to interesować? Skoro pierwsze wsparcie znajduje się na poziomie 2520 pkt., to jakie ma znaczenie, czy rynek sięgnął poziomu 2580, czy 2600? I jakie ma znaczenie to, czy spadł o 20, czy może 50 pkt.? Póki jest nad wsparciem, uparcie będziemy trzymać się założenia, że mamy do czynienia ze zwyżką. Łapanie szczytów i dylematy pojawiające się niemal na każdej sesji, czy to już, czy nie już, pozostawmy innym. Czy nie lepiej notowania obserwować w spokoju? Emocje związane ze zmianami cen o kilkanaście, czy nawet 50 pkt. nie powinny być duże, gdyż takich zmian jest mnóstwo. A przecież nie chodzi o to, by się szarpać. Szkoda zdrowia. Z 91-92
Aktualizacja:
22.09.2010 11:00
Publikacja:
22.09.2010 11:00