Faber i inni
Marc Faber straszy korektą w skali 15-20 proc., która ma się pojawić w październiku, lub listopadzie. Wpiszmy sobie do kalendarzy. Dobrze wiedzieć, że coś takiego nas czeka. Można się przygotować. Oczywiście sobie tu żartuje, ale sprawa nie jest taka znowu błaha. Ostatnio modne stały się śmiałe prognozy. Faber to i tak „pikuś”, przy prognozie wzrostu średniej przemysłowej do ponad 38 tys. pkt. w roku 2025. Takie tezy przypominają mi śmiałe twierdzenia Zenona Komara z początków naszego rynku na jednych z pierwszych targów kapitałowych w Warszawie. Wtedy to się słuchało w wypiekami. Dziś wypieki się robi samemu, a podobne prognozy wrzuca do przegródki „ciekawostki bez znaczenia”. Z 91-92
Aktualizacja:
28.09.2010 14:53
Publikacja:
28.09.2010 14:53