Wahania na poziomie wczorajszego zamknięcia
Zachód cały czas stoi w miejscu, a u nas popyt powolutku podnosi ceny. Na indeksie przed chwilę pojawił się nowy maks dnia. Zatem nie jest tak źle? Nikt nie mówi, że jest źle. Korekta, jaka dotychczas nam się pojawiła, jest płytka i wskazuje na utrzymującą się przewagę kupujących w średnim terminie. Co innego jednak średni termin, a co innego bieżąca sesja. W takiej skali mamy co najwyżej równowagę. Możliwość spadku cen i pojawienia się nowych dołków jest nadal spora. Żaden średnioterminowy gracz nie będzie się jednak tym martwił. Podobnie, jak wielce radował możliwością wzrostu. Taki jest trend. Wzrost lub relatywnie mały spadek. Z 66-67
Aktualizacja:
07.10.2010 12:44
Publikacja:
07.10.2010 12:44