Końcówka sesji przypomina nieco dwie poprzednie sesje, choć skala

osłabienia jest mniejsza. Trzeba jednak zauważyć, że do końca sesji

pozostało jeszcze trochę czasu, a więc spadek ma szansę się rozwinąć.

Dzisiejsza sesja w całości odbiegała nieco od dwóch poprzednich. Być może

zmiany cen były podobne, ale różnicą był poziom aktywności. I w środę i w

czwartek zanotowano obrót o wartości ok. 1,5 mld złotych. Dziś będzie

szczęście, jeśli osiągniemy połowę tego. Tym samym znaczenie dzisiejszego

dnia jest mniejsze. Biorąc pod uwagę, że właśnie w tym dniu mieliśmy próbę

podniesienia cen, można przyjąć, że to podniesienie było jedynie korektą

wczorajszego spadku. Tym samym nastawienie co do początku przyszłego

tygodnia jest raczej niedźwiedzie. Trzeba pamiętać, że nastroje nie

powinny być za bardzo rozbuchane. Ostatnie zmiany można brać za zwykłe

wahania w ramach konsolidacji. Wahania może ciekawe dla daytraderów, ale

bez większego znaczenia dla oceny rynku w średnim, czy długim terminie.