Ostatnią godzinę sesji rozpoczęliśmy od kontynuacji spadku. Jego
konsekwencją jest zejście indeksu pod poziom styczniowego dołka ( o mniej
niż 1 pkt, ale fakt, jest faktem). Spadają oczywiście także ceny
kontraktów. Taki przebieg wydarzeń pewnie cieszy byków, choć warto
zauważyć, że obrót jest daleki od rekordów. Niemniej straty są realne.
Dziś każdy byk notuje straty. Notujemy najniższe poziomy od 27 czerwca
2006 roku. M 70-71