Kontrakty w Stanach przestały rosnąć i odrabiać straty po wczorajszej

przecenie. Teraz lekko spadają. Nie zmienia to faktu, że na chwilę obecną

zapowiada się tam pozytywny początek regularnej sesji. U nas wzrost cen

został wyhamowany 1 proc. nad wczorajszym zamknięciem. Nieźle, jak na

pesymistyczny początek dnia. Kto wie, może jeszcze wyjdziemy nad 2500

pkt.? Niemożliwe? Wszystko jest możliwe, choć oczywiście trend wskazuje

nam najbardziej prawdopodobny kierunek zmian. Z 62-63