Kolejna sesja wyprzedaży za nami. Po raz kolejny też w drugiej połowie
dnia włączyła się grupa łapaczy dołków, co zmniejszyło skalę przeceny, ale
jest także podstawą do oczekiwania, że przecena ta jeszcze się nie
skończyła i będzie kontynuowana. Trzeba się więc liczyć z możliwością
pojawienia się nowych minimów bessy w dniach późniejszych. Nie wiem, czy
będzie to jeszcze dziś, jutro, czy po weekendzie, ale wygląda na to, że
chęć łapania dołka jest na tyle silna, że uniemożliwia osiągnięcie przez
rynek punktu zwrotnego. Z 12-11