Na minusach
Ceny na terminowym spadają. Osłabienie ma związek z nieudaną próbą wyjścia na dłużej nad poziom wczorajszego zamknięcia. Jeszcze nic straconego, choć teraz będzie trudniej. Tym bardziej, że rynki zachodnie nie garną się do wzrostu z porównywalnym zapałem. Nasz rynek zdaje się tu być wyjątkiem. Nie jest wykluczone, że ponownie znajdziemy się pod poziomem 2900 pkt. Nadal warto przypomnieć, że do tych zmian podchodzimy ze spokojem. Póki ceny znajdują się nad wsparciem rynek robi co chce bezkarnie. M 3-4
Aktualizacja:
25.02.2017 17:17
Publikacja:
02.06.2011 14:46