Reklama

Problemy inwestorów z akcjami spółek wycofanych z obrotu giełdowego

Przymusowy wykup, czyli kilka słów o prawach wyciskanych drobnych akcjonariuszy

Aktualizacja: 13.02.2017 01:47 Publikacja: 13.08.2012 06:00

Paweł Juszczak

Paweł Juszczak

Foto: Archiwum

Prze­pi­sy pra­wa re­gu­lu­ją­ce funk­cjo­no­wa­nie spół­ek ak­cyj­nych za­wie­ra­ją wiele za­pi­sów ma­ją­cych na ce­lu ochro­nę drob­nych ak­cjo­na­riu­szy przed po­ten­cjal­nie krzyw­dzą­cy­mi dzia­ła­nia­mi więk­szo­ścio­wych udzia­łow­ców. Jest to bez wąt­pie­nia uza­sad­nio­ne i po­żą­da­ne roz­wią­za­nie. W okre­ślo­nych sy­tu­acjach kon­tro­wer­sje mo­gą jed­nak budzić upraw­nie­nia nada­ne prze­pi­sa­mi naj­więk­szym udzia­łow­com, któ­re oprócz nie­rzad­ko uza­sad­nio­nych prze­sła­nek, mogą słu­żyć rów­nież do eli­mi­na­cji z ak­cjo­na­ria­tu osób, któ­re chcą par­ty­cy­po­wać w roz­wo­ju spół­ki, dy­wi­den­dzie, ale ta­kże za­mie­rza­ją czyn­nie ko­rzy­stać ze swo­ich praw kor­po­ra­cyj­nych. Ta­kim na­rzę­dziem dla do­mi­nu­ją­cych udzia­łow­ców jest in­sty­tu­cja przy­mu­so­we­go wy­ku­pu.

Przy­mu­so­wy wy­kup, na­zy­wa­ny rów­nież squ­eeze out (ang. wy­ci­śnię­cie), to roz­wią­za­nie za­sto­so­wa­ne w pol­skim pra­wie, wzo­ro­wa­ne na ist­nie­ją­cych re­gu­la­cjach in­nych kra­jów eu­ro­pej­skich. Po­le­ga ono na mo­żli­wo­ści żą­da­nia przez udzia­łow­ca po­sia­da­ją­ce­go kwa­li­fi­ko­wa­ną więk­szość gło­sów na WZ, sprze­da­ży po­zo­sta­łych ak­cji bez po­da­wa­nia po­wo­dów, a więc w kon­se­kwen­cji nie­ja­ko na eli­mi­na­cji ze spół­ki ak­cjo­na­riu­szy mniej­szo­ścio­wych bez ich zgo­dy. Wśród uza­sad­nień nada­nia ta­kie­go upraw­nie­nia wy­mie­nia się ochro­nę przed kon­ku­ren­cją, uspraw­nie­nie pro­ce­su de­cy­zyj­ne­go spół­ki czy ochro­nę ak­cjo­na­riu­szy więk­szo­ścio­wych ja­ko po­no­szą­cych naj­więk­sze ry­zy­ko go­spo­dar­cze przed po­ten­cjal­nie nie­lo­jal­nie po­stę­pu­ją­cy­mi ak­cjo­na­riu­sza­mi mniej­szo­ścio­wy­mi nad­uży­wa­ją­cy­mi swo­ich praw i na­ra­ża­ją­cych spół­kę na stra­ty. Nie­mniej z re­gu­ły to wła­śnie ak­cjo­na­riu­sze mniej­szo­ścio­wi są w znacz­nie gor­szej sy­tu­acji. Choć in­sty­tu­cja przy­mu­so­we­go wy­ku­pu funk­cjo­nu­je w spół­kach pu­blicz­nych i nie­pu­blicz­nych, to ró­żni­ce w jej sto­so­wa­niu są do­syć zna­czą­ce.

W spół­kach pu­blicz­nych (to m.in. wszyst­kie spół­ki no­to­wa­ne na gieł­dzie) pra­wo do żą­da­nia przy­mu­so­we­go wy­ku­pu przy­słu­gu­je ak­cjo­na­riu­szo­wi je­dy­nie w ter­mi­nie trzech mie­się­cy od osią­gnię­cia przez nie­go pro­gu 90 proc. ogól­nej licz­by gło­sów (łącz­nie z pod­mio­ta­mi z tej sa­mej gru­py ka­pi­ta­ło­wej oraz dzia­ła­ją­cy­mi w ra­mach po­ro­zu­mie­nia). Obo­wiąz­ko­wo w tej pro­ce­du­rze wy­ma­ga­ne jest po­śred­nic­two do­mu ma­kler­skie­go, któ­ry za­wia­da­mia gieł­dę i KNF, a ta­kże po­przez agen­cję in­for­ma­cyj­ną prze­ka­zu­je do pu­blicz­nej wia­do­mo­ści in­for­ma­cję o za­mia­rze na­by­cia ak­cji. Wy­kup mo­że zo­stać prze­pro­wa­dzo­ny po do­ko­na­niu wpła­ty za­bez­pie­cze­nia przez ak­cjo­na­riu­sza wy­ku­pu­ją­ce­go, a od­stą­pie­nie od ogło­szo­ne­go przy­mu­so­we­go wy­ku­pu jest nie­do­pusz­czal­ne. Ce­na w ogło­szo­nym żą­da­niu nie mo­że być na­to­miast ni­ższa od śred­niej ce­ny ryn­ko­wej z ostat­nich trzech i sze­ściu mie­się­cy no­to­wań, a ta­kże od naj­wy­ższej ce­ny, ja­ką pod­miot wy­ku­pu­ją­cy za­pła­cił za ak­cje tej spół­ki w cią­gu dwu­na­stu mie­się­cy po­prze­dza­ją­cych trans­ak­cję.

W przy­pad­ku spół­ek nie­pu­blicz­nych mi­ni­mal­ny próg upraw­nia­ją­cy do prze­pro­wa­dze­nia przy­mu­so­we­go wy­ku­pu przy­słu­gu­je ak­cjo­na­riu­szom dys­po­nu­ją­cym co naj­mniej 95 proc. ka­pi­ta­łu za­kła­do­we­go, przy czym do je­go wy­li­cze­nia mo­że być bra­ny pod uwa­gę łącz­ny udział nie wię­cej niż pię­ciu ak­cjo­na­riu­szy, z któ­rych każdy po­sia­da co naj­mniej  5?proc. ka­pi­ta­łu za­kła­do­we­go. W prze­ci­wień­stwie do spół­ek pu­blicz­nych, do za­sto­so­wa­nia pro­ce­du­ry squ­eeze out ko­niecz­na jest, po­dej­mo­wa­na w dro­dze jaw­ne­go i imien­ne­go gło­so­wa­nia, uchwa­ła wal­ne­go zgro­ma­dze­nia, któ­rą można za­ska­rżyć. Uchwa­ła ta­ka wy­ma­ga więk­szo­ści co naj­mniej  95?proc. gło­sów od­da­nych. Nie zo­stał na­to­miast okre­ślo­ny ter­min, w któ­rym uchwa­ła ta­ka po­win­na zo­stać po­wzię­ta. W spół­kach pry­wat­nych nie jest wy­ma­ga­ne rów­nież po­śred­nic­two do­mu ma­kler­skie­go, a nad prze­bie­giem przy­mu­so­we­go wy­ku­pu nie czu­wa Ko­mi­sja Nad­zo­ru Fi­nan­so­we­go. Co wię­cej, in­ny jest ta­kże spo­sób usta­la­nia ce­ny, opar­ty w tym przy­pad­ku na wy­ce­nie do­ko­ny­wa­nej przez bie­głe­go re­wi­den­ta, któ­re­go wy­bie­ra WZA.

Przed­sta­wia­jąc prze­słan­ki i spo­sób za­sto­so­wa­nia in­sty­tu­cji przy­mu­so­we­go wy­ku­pu, na­le­ży wspo­mnieć, że prze­pi­sy pra­wa prze­wi­du­ją rów­nież upraw­nie­nia od­wrot­ne przy­słu­gu­ją­ce ak­cjo­na­riu­szom mniej­szo­ścio­wym. W przy­pad­ku du­żej kon­cen­tra­cji ak­cji w ma­łej gru­pie udzia­łow­ców, po­zo­sta­li ak­cjo­na­riu­sze ma­ją bo­wiem pra­wo, na za­sa­dach okre­ślo­nych w prze­pi­sach pra­wa, żą­da­nia od­ku­pie­nia po­sia­da­nych przez nich ak­cji. O tym jed­nak już za ty­dzień.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama