Otwarcie na rynku terminowym
Dzisiejsze notowania zaczynamy od spadku o 7 pkt. To pogłębienie ruchu w dół wydaje się potwierdzać przypuszczenie, że ewentualny wzrost cen, jaki miałby się po tej fazie pojawić, mógłby być tylko odbiciem, które nie przyniosłoby nowych rekordów zwyżki. Na nie pewnie trzeba będzie poczekać jeszcze jakiś czas. Być może liczony w miesiącach. Za to wzrost do okolicy 2600 pkt. jest nadal możliwy.
Aktualizacja:
15.02.2017 07:05
Publikacja:
21.02.2013 08:35