Reklama

Wkrótce będzie jaśniej

Sytuacja techniczna polskiego rynku akcji, a zatem i wycen kontraktów, jest obecnie ciekawa, bo niejednoznaczna.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Nie oznacza to, że należy załamywać ręce, ale wręcz przeciwnie, jest się z czego cieszyć, bo wygląda na to, że wkrótce pojawi się rozwiązanie i niepewność stanie się mniejsza (o pewności na rynku przecież trudno mówić). Fakty są takie, że na początku tygodnia doszło do osłabienia, które można było traktować jako próbę wytrącenia rynku z fazy stabilizacji, w jakiej się znajdował przez kilka tygodni. Jak wspominałem wcześniej, to nie sam spadek był ważny, ale odbicie, jakie miało się po nim pojawić. Pojawiło się. Odbicie było wyraźne, a co ważniejsze, dokonało się na znaczącym obrocie. Spadkowi także towarzyszyła większa aktywność, ale jednak zwyżka nie można być pod tym względem traktowana z przekonaniem jako korekta. Tym samym mamy obecnie dwa poziomy, których pokonanie może się stać odpowiedzią na wątpliwości. Pierwszym jest dołek z tego tygodnia i – gdyby doszło do jego pokonania – można byłoby mówić o powrocie do trendu spadkowego w średnim terminie. Jest także ostatni lokalny szczyt, którego pokonanie oznaczałoby negację wspomnianej próby wytrącenia rynku, a tym samym otworzyłoby drogę do szczytu z 4 grudnia ub.r. Pokonanie tego grudniowego szczytu jest nadal obowiązującym sygnałem zmiany nastawienia na pozytywne.

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama