Za kilka tygodni na Towarowej Giełdzie Energii powinny ruszyć notowania kontraktów terminowych na energię elektryczną. Dziś do rozpoczęcia handlu brakuje już tylko decyzji Komisji Nadzoru Finansowego. Będzie to kolejny etap w rozwoju TGE. Dotychczas handlowano tam jedynie instrumentami, które rozliczano poprzez fizyczną dostawę towarów, głównie energii elektrycznej i gazu ziemnego. Debiut futures na prąd (będą rozliczane wyłącznie w sposób pieniężny) spowoduje, że TGE dołączy do grona europejskich giełd prowadzących rynek finansowy. Początkowo w obrocie znajdą się tylko papiery, dla których instrumentem bazowym będzie indeks TGe24. Jest on określany jako średnia arytmetyczna cen transakcji giełdowych na energię elektryczną zawartych podczas pierwszego fixingu w poszczególnych godzinach całej doby, czyli cen określonych dla 24 produktów godzinowych notowanych na Rynku Dnia Następnego. W czwartek jego wartość wynosiła 177,52 zł za 1 MWh (megawatogodzina).