Oznacza to, że ceny ropy utrzymują się wciąż na niskim poziomie i prawdopodobnie do końca tego roku niewiele się w tej kwestii zmieni.
Takie zdanie mają m.in. analitycy Goldman Sachs, którzy w swoim raporcie prognozują, że notowania ropy naftowej do końca tego roku będą kontynuować spadki. Ich ocena wynika z globalnej nadpodaży tego surowca, na którą wpływa rosnąca produkcja w OPEC oraz duże wydobycie w krajach spoza kartelu. Według analityków Goldman Sachs nadwyżka ropy naftowej utrzyma się także w przyszłym roku, generując presję na cenę czarnego złota. Dodatkowym problemem może być spowalniająca gospodarka Chin.